Casual Wg Nastki

Archiwalne artkuły z kategorii: Casual wg Nastki

Musisz to mieć: top oversize

Nie wiem, czy dopadła Was moda na oversize, ale mnie od dłuższego czasu prześladują koszulki w stylu Sienny Miller. Gwiazda słynie z tego, że do obcisłych dołów dobiera luźną górę, która dodaje nonszalancji. I to niezależnie od tego, czy jej stylizacja jest wyjściowa, czy całkowicie codzienna.

W sklepach pojawił się ogromny wybór t-shirtów oversize, gładkich, z dziurami lub z zabawnymi nadrukami. Większość z nich nie wygląda na wieszakach zbyt zachęcająco. Przypominają bowiem wyciągnięte koszulki starszego brata. Jednak po przymierzeniu okazuje się, że wyglądają rewelacyjnie, w sam raz! Szczególnie w połączeniu z kontrastującą koszulką na ramiączkach lub w wersji dla odważnych – kolorowym bra-topem. Co pasuje do takiej góry? Mały lub obcisły dół, czyli szorty, krótkie spódniczki, legginsy lub klasyczne rurki. Do tego modne sandały rzymianki, balerinki lub szpilki na platformie. I dla równowagi całej stylizacji – duża torebka i okulary :)

Sienna Miller: google.com
Jaskrawa koszulka oversize, jeansowe szortyokulary z HEPPIN.com + kardigan French Connection
torebka Invuu London z HEPPIN.com

Shopper bag, czyli torba nie tylko na zakupy

Jeśli przeglądacie portale i magazyny modowe, na pewno zetknęłyście się z określeniem shopper bag, co w języku angielskim oznacza torbę na zakupy. Oczywiście ich przeznaczenie jest o wiele szersze. Są nie tylko bardzo pojemne, ale za sprawą gwiazd i blogerek na całym świecie, stały się również bardzo modne. Charakterystyczne shoppery, z długimi uszami i o pokaźnych rozmiarach, pojawiały się na wybiegach niemal u wszystkich projektantów. Obecnie wymarzony model znajdziemy także w sieciówkach, które jak zawsze, trzymają rękę na pulsie i oferują to, co należy do najgorętszych trendów sezonu. Choć podobne w formie, różnią się materiałami, kolorami i wykończeniem. Pomimo tego, że największym powodzeniem cieszą się shoppery wykonane (jakby na przekór) z czarnej i eleganckiej skóry, barwionej na ciemno słomki lub vinylu, w każdej formie sprawdzą się zarówno w stylizacjach eleganckich, jak i sportowych  Niezależnie od wyboru, shopper bag to pozycja, która powinna znaleźć się na liście must-have sezonu. Zapewniam też, że na długo nie wyjdzie z mody, bo ten trend dopiero nabiera rozpędu!

Nicole Richie: google.com

Czarna słomkowa torba u góry z HEPPIN.com, poniżej: gładka skórzana torba ZARA, ażurowa Parfois
Biało-beżowa torba na środku River Island, z żółtym paskiem Wallis, z pomarańczowymi uszami Top Shop,
czarno-biała torba na dole z HEPPIN.com

Wielki powrót jeansu

Muszę przyznać, że choć nie przepadam za dostosowywaniem swojej garderoby do zmieniających się trendów, przeglądam od czasu do czasu kolorowe magazyny, żeby sprawdzić „co się nosi”. Nie oznacza to, że pięć minut później dokonuję w szafie rewolucji, ale przynajmniej wiem, co chwilowo warto wyciągnąć na pierwszy plan, a co schować nieco głębiej. I tak, ostatnio szczególnie ucieszył mnie jeden z modowych powrotów. Jeans. Noszony od dekad przez ludzi na całym świecie. I uwielbiany przeze mnie. W jeansowych strojach pozowały największe gwiazdy, nawet Jackie Kennedy, czy Elizabeth Taylor, jednak nic nie przebije kampanii reklamowych z lat 80-tych i 90-tych, z największymi topmodelkami w rolach głównych. Nie wiem, co leży u źródeł mojej miłości do jeansu. Koleżanki żartują, że słynne sceny z filmu Dirty Dancing. Być może mają rację ;)

www.google.com

Tak, czy inaczej, niezmiernie cieszy mnie fakt, że denim powrócił do łask i to nie tylko w formie rurek (które noszę najczęściej), ale także w postaci weekendowych sukienek, kurtek i znów modnych shortów. W najbliższym czasie zamierzam poszerzyć swoją prywatną kolekcję o kamizelkę rodem z serialu Beverly Hills 90210 i jeansy w białym lub pastelowym odcieniu. Przez lata nie mogłam się przekonać do innego koloru, niż klasyczne indygo. Jednak nadszedł czas, w którym marzy mi się stylizacja a’la Sienna Miller. Nieco bardziej elegancka, niż noszę się na co dzień, ale nadal wygodna. A Wy, lubicie jeans?

Kurtka Mango, bluzka Vero Moda, jasne jeansy z HEPPIN.com + Dodatki: okulary, apaszka, torebka, balerinki z HEPPIN.com

…mandarynkowy alarm!

Przyznam, że choć nie śledzę modowych trendów z zapartym tchem, zaczęłam ostatnio baczniej przyglądać się zawartości własnej szafy. Koleżanki określają mój styl mianem „bomby kolorystycznej”, bo lubuję się w optymistycznych barwach i często łączę ze sobą ubrania na zasadzie soczystego kontrastu.

Ostatnio, moim ulubionym duetem stał się granat z nasyconą fuksją, wypierając ciemny fiolet w połączeniu z jasną zielenią.  Tym bardziej cieszy mnie zasłyszana nowinka dotycząca kolorów, które będziemy nosić w nadchodzącym sezonie. Otóż mandarynka i pomarańcz mają przyćmić wiosenną paletę modnych barw! Muszę przyznać, że uwielbiam te odcienie i z przyjemnością upoluję kolejne ubrania w tej gamie kolorystycznej. Oczami wyobraźni widzę siebie w zwiewnej cytrusowej tunice, legginsach i wygodnych czerwone baletkach… na rowerze! To będzie prawdziwy wiosenny ALARM, nie sądzicie?!

Pomarańczowa bluzka nietoperz oraz pomarańczowa tunika z rozcięciami na ramionach, z Heppin.com

Legginsy wyszły na ulice!

Przez długi czas nie byłam fanką legginsów i nosiłam je tylko i wyłącznie na zajęcia fitness. I gdyby ktoś powiedział mi, no powiedzmy pół roku temu, że w legginso-spodniach będę chodziła na co dzień, nie uwierzyłabym! Tymczasem przekonałam się do nich i… obecnie jestem posiadaczką kilku par w najróżniejszych kolorach. Legginsy wyszły nie tylko na ulice, ale także na salony. Widziałam je nawet w wieczorowej wersji total black! Większość moich koleżanek uważa, że czarne legginsy są najlepsze, podpierając swoją tezę dwoma głównymi argumentami. Po pierwsze „czarne wyszczupla”, po drugie „pasuje do wszystkiego”. Ciężko się z tym nie zgodzić i choć posiadam czarne, zdecydowanie wolę te w kolorze!

Szare legginsy, rude legginsy z Heppin.com

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam gdy góra mojego ubrania równoważy dół, lub odwrotnie. W związku z tym, że legginsy są obcisłe,  nie wyobrażam sobie włożyć do nich krótkiej bluzeczki blisko ciała. Tak już mam i nic na to nie poradzę, choć Pati co rusz próbuje mnie „nawrócić” na bardziej kobiecy styl. Moim ulubionym strojem na co dzień są więc legginsy w zestawieniu z bluzką a’la nietoperz. Albo z dłuższym sweterkiem, lub z tuniką. Nie ma bardziej wygodnej stylizacji, w której można wyglądać i czuć się tak samo dobrze!

Bluzka w pasy nietoperz, czarne legginso-spodnie, czarno-ruda bluzka, rude legginsy
z Heppin.com

Nie daj się świątecznemu obżarstwu!

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie czas nieskrępowanego obżarstwa okołoświątecznego rozpoczyna się wraz z pierwszymi zakupami i aktywnością kulinarną. Pomimo, że święta same w sobie spędzam bardziej w roli gościa niż gospodyni, to jednak poczuwam się, by nie przybyć „na gotowe”. W związku z tym piekę i pichcę i… non stop smakuję. Czy aby wystarczająco słodkie? Czy nie sypnąć więcej cynamonu? Czy nie przesadziłam z miodem?
Później – wiadomo. Wigilia, a wraz z nią najsmaczniejsze potrawy, jakie można sobie wyobrazić. No dobra, nie jest to sushi czy owoce morza, ale właśnie unikalny charakter świątecznych kulinariów – wszak wiele z nich jadam tylko raz w roku – sprawia, że czekam na wigilijną ucztę jak dziecko. Po wigilii – dwa dni poprawin. Wspaniale jest siedzieć wśród bliskich nam osób, sączyć aromatyczny kompot z suszu albo grzane wino, pogryzać piernika, makowczyka i pistacje, czuć się błogo, radośnie, dobrze. Niestety ten cudowny stan ma swoje przykre skutki uboczne. Bywa, że po świętach z przerażeniem konstatujemy, iż nie dopinamy zamka w ulubionej małej czarnej (a przecież miała być gwoździem programu w sylwestrową noc!), a ulubione dżinsy też wydają się być o numer za ciasne.

Nie jestem dietetyczno-wyczynową terrorystką. Każdy na prawo do chwili słabości i zapomnienia. Święta są raz do roku i sielankowy nastrój, w jaki wprawiamy się w te dni jest absolutnie niemożliwy bez pochłonięcia odpowiedniej ilości kalorii.
Moja rada nie jest zatem utopijną mrzonką, a całkiem sensownym głosem rozsądku.
SPACERUJMY!
Pomiędzy świątecznym śniadaniem, a równie obfitym obiadem, zabierzmy czworonożnego pupila na porządny spacer z bieganiem, aportowaniem i innymi uwielbianymi przez zwierzaki aktywnościami. Wierzcie mi – same również na tym skorzystamy. Spalimy przynajmniej część śniadania, nabierzemy apetytu na kolejną porcję bożonarodzeniowej rozpusty.
Weźmy na spacer mamę. Po pretekstem babskich pogaduch zróbcie porządny kawałek do oddalonego nieco parku i z powrotem. Zaoferujmy padającej na twarz szwagierce, świeżo upieczonej mamie, że porwiemy jej maleństwo na zdrowotny spacerek, a ona niech zdrzemnie się godzinkę lub dwie. Nie migajmy się, gdy stremowana ciocia wyzna z zakłopotaniem, że skończyło się białe wino, a pobliska stacja benzynowa ma całkiem imponujący wybór. Kurtka na grzbiet, czapka na głowę i w drogę!


Pamiętajmy o odpowiednim outficie spacerowym. W święta lubimy podkreślić doniosłość uroczystych momentów w rodzinnym gronie eleganckim lookiem. O ile żorżetowa bluzka czy ażurowe rajstopy w odpowiednim zestawieniu mogą efektownie prezentować się przy świątecznym stole, o tyle na spacer zafundujmy sobie nieco swobody i komfortu. Nie możemy przecież zmarznąć – przed nami Sylwester, a, zgaduję, że ostatnią rzeczą, jakiej życzyłybyśmy sobie to noc sylwestrowa w łóżku z termometrem pod pachą ;)

Grudzień świecidełkami stoi..

Hejka Dziewczyny! TO JUŻ GRUDZIEŃ! A co się z grudniem wiąże? Pomijam motyw śniegu na stoku, na którym czekam z utęsknieniem ;] Z grudniem zawsze kojarzą mi się Święta, poprzedzone oczywiście Mikołajkami! Miejcie mnie za dziecinną, ale ja tak bardzo lubię kupować prezenty! Nie wszystkie może, bo te dla moich mężczyzn (papa, 2 braci i ON) jest zawsze mega wyzwaniem, ale te dla dziewczyn – oooo tak! Od lat stawiam na biżuterię. To taki mój mały znak rozpoznawczy ;) Żeby nie było jednak zbyt przewidywalnie, zawsze staram się wybrać coś nowatorskiego i zupełnie wyjątkowego! Oferta sklepów w tym roku jest zadziwiająca! Na pewno uda mi się znaleźć coś wspaniałego. Królują zdecydowanie motywy zwierzęce, ale nie brakuje elementów z wizerunkiem gwiazd szklanego ekranu czy postaci komiksowych! Pierścionek z Ghotam City – Batmana, a może znak Wonder Woman? Wybór będzie trudny ;D Kompletnie ujmują mnie motywy pirackie! Szkielety syren uważam za HIT!, choć to zupełnie nie mój styl. Bardzo natomiast podobają mi się duże, masywne naszyjniki! Co o nich sądzisz Haniu? Będę się musiała naprawdę mocno zastanowić, czym Was w tym roku zaskoczę!

Powiem Wam, że w natłoku tych biżuteryjnych wyborów natrafiłam na kilka cudów, które chętnie sama bym sobie kupiła. Jestem zakochana w pióropuszowym naszyjniku i pasujących do niego kolczykach. Lubię takie kolorowe pseudo Boho ;] Z drugiej strony zachwycają mnie motywy warkoczy, są naprawdę świetne. Ewidentnie jednak stawiam na piórka. Biżuterii z ich motywem pożądam w tym roku najbardziej ;] I jeszcze bransoletki ze śrubkami i pierścionka ze zwierzaczkiem, albo takiego z kolorowym oczkiem.. albo…!

 

Elegancko w kapciach?

Ostatnio wpadłam do sąsiadki, bez zapowiedzenia, bez kurtuazyjnych „czy mogę” oraz „ależ naturalnie, moja droga”, spontanicznie i na luzie. Chodziło mi głównie o przegadanie pewnej sąsiedzkiej sprawy, ale przy okazji dałam się namówić na szybkie espresso.
Lubię u niej siedzieć, bo jej dom ma bardzo fajną, swobodną atmosferę i ona – zawsze po domowemu, żadnych kiecek, zero makijażu – a jednak wygląda doskonale.
To nie sztuka wyglądać dobrze na wielkie wyjście. Wszak to właśnie wtedy spędzamy pół dnia kładąc sobie rozmaite maseczki, zażywając różnych zabiegów, następnie układając fryzurę, tworząc perfekcyjny manicure, pedicure i make-up, a wreszcie – zakładając doskonale dopasowaną fasonem  i barwą kreację. Sztuką wyglądać dobrze w domowych spodniach i prostym tiszercie – swobodnie, lecz nigdy niedbale, na luzie, ale na pewno nie bez pomysłu.

Dres nie oznacza siermiężnego looku, a’la zniechęcona do refleksji nad własnym wyglądem mamuśka. Dresowe spodnie, bawełniany top i rozpinana bluza, świeże, lśniące włosy spięte w koński ogon i delikatny makijaż lub jego brak – taki zestaw może naprawdę dobrze wyglądać o ile tylko odpowiednio skompletujemy garderobę.
Mam wrażenie, że czas uniformów dresowych lekko się ulotnił i lansowany jest obecnie trend „góra taka, a dół taki”. Tu właściwie mamy dowolność, po sezonie na barwy fluo oraz łączenie kolorów dotychczas uważanych za „gryzące się” chyba możemy sobie śmiało powiedzieć sky is the limit,  a więc limitu nie ma. Osobiście uwielbiam szarości, uważam, że są niezmiernie przytulne i domowe. Dlatego większość legginsów, spodni dresowych czy modnych ostatnio haremek mam właśnie popielatych czy grafitowych. Z szarością świetnie współgra róż (dziewczęco), biel (sportowo i minimalistycznie) oraz żółć (ciepło).
Spójrzcie – zestawmy biały top z Heppina z jasnoszarymi pumpami H&M, puchatymi skarpeto-kapciami Reserved i malinową bluzą z asymetrycznym zapięciem od Drywash. Do tego proste, gładkie ułożenie włosów, a usta miast szminką, muśnięte bezbarwnym błyszczykiem. Wygodnie i pięknie, a gdy nas ktoś odwiedzi – wrażenie naturalnego, swobodnego uroku murowane :) .





Copyright © 2004–2009. All rights reserved.

RSS Feed. This blog is proudly powered by Wordpress and uses Modern Clix, a theme by Rodrigo Galindez.