Świat Celebrytów Według HANKI

Archiwalne artkuły z kategorii: Świat celebrytów według HANKI

Złote Kaczki 2011

Pati, czapka-zwierzak to hit! Nie mogę się wprost napatrzeć! Wiesz.. Mikołajki już blisko, może warto przygarnąć jakiegoś zwierzaka? Na przykład kaczuszkę ;)
Mam tu na myśli nagrodę  jaką zdobyło kilkoro rodzimych aktorów i producentów w ostatni wtorek. Nie mogłam nie przyjrzeć się uczestnikom (może uściślę –uczestniczkom;)) tej imprezy i nie ocenić kilku stylizacji. Zobaczyłam kilka ciekawych stylizacji, nie mniej wydarzyły się też modowe faux pas, o których również zamierzam Wam opowiedzieć.
Gala w odróżnieniu ostatniej imprezy, o której wspominałam (Doskonałość Roku Twojego Stylu), różniła się zasadniczo kwestią tematu przewodniego w jakim została poprowadzona, a jakim były lata 20-ste XXw. W motyw owych czasów wczuła się Natasza Urbańska, która w warszawskiej Sali Kongresowej zaprezentowała się w dwóch stylizacjach, przy czym pozując fotografom w drugiej odsłonie – różowej, zwiewnej sukni tiulowej, towarzyszył jej prawdziwy wąż! Ja wszystko rozumiem. Chciała Pani nawiązać strojem to tematu gali oraz nie otrzymała Pani złotej kaczki w tym rozdaniu, nie mniej ja uprzejmie proszę o rozwagę! Ten gad żyje i nie każdy ma ochotę przebywać w jego towarzystwie. Ponad to, to prawdziwe zwierzę, a nie rekwizyt, z którym może się Pani obnosić! Nawiązanie do początków XX-wieku podjęły również Grażyna Szapołowska i Katarzyna Maciąg. Pierwsza przesadziła z ilością przeszyć i drapowań czarnej kreacji, druga natomiast fatalnie zniszczyła – prawdopodobnie mocno obiecującą suknię wyszywaną cekinami, poprzez założenie do niej marynarki imitującej smoking. FATALNIE! Podobne hasło mogę bez skrupułów wystosować do Pani Alicja Węgorzewska. Sukienka wydaje się być zbyt obcisła i (o zgrozo!) pognieciona, a kozaki sięgające za kolana skracają i tak niezbyt długie nogi. Stylizacji tej nie ratuje nawet poprawność zestawienia kolorów – czerni ze złotem. Nie ratuje Pani Alicjo.

Całą imprezę ratuje natomiast prowadząca galę – Anna Czartoryska, która w czarno-białej, tiulowej sukni, perfekcyjnym makijażu i pięknych lokach prezentuje się wprost wspaniale! Cóż za klasa! Nie gorzej wygląda się moja ulubiona piosenkarka Kayah. Wykończona piórami suknia to hit! W ogóle pióra są ekstra i ewidentnie wie o tym również Roma Gąsiorowska, której przyozdobiona nimi sukienka umiejętnie zwabiła złotą kaczę dla najlepszej aktorki roku 2011. Na nieco inne rozwiązania modowe postawiła Magdalena Boczarska, która w zmyślny sposób, wcale nie za krótką ażurową sukienką, wydobyła swoją drapieżną naturę i seksapil. Moją faworytką jednak była Marieta Żukowska, która ponownie postanowiła zabawić się stylem. Na galę założyła małą czarną w minimalistycznym, asymetrycznym stylu, połączonym z motywami żeglarskimi – dzięki szalonemu kołnierzykowi z kapitańskimi guzikami. Wykończyła swój look subtelnym makijażem, klasycznymi szpilkami i gładkim uczesaniem. Brawo Marieta, wyglądałaś fantastycznie!
A Wam kto podobał się najbardziej?

Doskonałość roku „Twojego Stylu”

Hej, dziewczęta. Dawno nie plotkowałyśmy, czyż nie?;) Kawa zaparzona? Moja owszem. Podwójna latte stoi obok i pozytywnie nastraja na resztę dnia. Otwieram ulubione serwisy modowe i napawam się dobrym smakiem naszych rodzimych celebrytek… Bywa też i tak, że nie napawam się wcale.
Ostatnia impreza, która mogła być pretekstem do obserwacji modowych wyborów znanych i lubianych, miała miejsce na początku listopada, była do gala Doskonałości Roku Twojego Stylu.
Nie odnotowałam spektakularnych kreacji, za to, niestety kilka, katastrof. Znalazło się również nieco stylizacji bardzo poprawnych, a zawsze będę zdania, że lepiej uciec w nieodkrywcza poprawność, niż silić się na średnio przemyślane eksperymenty.
Oto panie, które nie urzekły mnie:

fot. kozaczek, lula

Kreacja Magdy Mielcarz pomimo przyciężkawego i nie do końca przemyślanego zestawienia  – obfita suknia aż prosi się o kontrast czegoś lżejszego, ale skoro tak miało być to okej, w porządku, jestem w stanie zaakceptować nie do końca zrozumiałą dla mnie wizję. Jednak dlaczego całość została zestawiona z sandałkami?? Tego nie zaakceptuję. O ileż lepiej byłoby teraz już konsekwentnie brnąć w jesienne klimaty i zamiast odkrytych stóp (w listopadzie!) wybrać zgrabne botki.
Kreacja Natalii Przybysz to dla mnie kosmiczne nieporozumienie. Ten oryginalny płaszcz z powodzeniem wybroniłby się, gdyby nie to, co pod spodem. Kremowe szarawary, pod spodem legginsy, na to wszystko jeszcze szare wdzianko. Lubię styl na cebulkę, ale chyba nie w przypadku looku imprezowego.
Gosia Baczyńska nie dba o to, by pomimo wymagającej figury wyglądać dobrze. Od „trupiego” makijażu podkreślającego zmęczenie twarzy, przez niedopasowany do sylwetki fason, skończywszy na taftopodobnym, delikatnie lśniącym materiale, który nie bardzo służy puszystym paniom. Dziwi mnie fakt, że projektantka, osoba z założenia doskonale znająca się na niuansach dobrej stylizacji raz po raz robi sobie taką krzywdę.
Jeśli chodzi o Monikę Olejnik to nawet nie jest tragicznie. Granat góry z szarością butów jest bardzo w porządku, kaskadowa spódnica jest interesująca a niedopasowana góra bardzo na topie. Jednak czegoś mi tu brakuje. Może gdyby zwieńczyć bluzkę jasnym, półokrągłym kołnierzykiem byłoby lepiej? A może w ogóle zamienić monochromatyzm na dobrze skomponowaną symbiozę jesiennych kolorów? No i te włosy. Pani Moniko, nawet Pani nie wie, jak wiele zyskałaby robiąc czasem coś z fryzurą.
Ale nie myślcie, że było jednoznacznie źle…

Te panie według mnie wyglądały dobrze, lub prawie dobrze ;)
Bogna Sworowska wybrała świetną pomidorową sukienkę z delikatnym deseniem skóry krokodyla i pięknym, łaskawym dla niejednej figury, fasonie. Do tego szare botki peep-toe i złotobrązowa kopertówka. Podoba mi się także stonowany makijaż, który nie przerysowuje  a podkreśla naturalne piękno. Brawo.
Lidia Popiel również rzadko zawodzi. Postawiła na klasyczną czerń i dość skromną stylizację – jedynie półprzezroczyste rękawki dodają całości pazura.
Magda Cielecka jest uosobieniem subtelności i bardzo pewnych wyborów modowych. Nie przypominam sobie właściwie żadnego potknięcia z jej strony. Jednocześnie, co fajne, nie epatuje nadmiernie seksapilem, tylko dozuje go. To dużo lepsze niż histeryczne udowadnianie wszystkim dookoła, że ma się atrakcyjne ciało. Luźna bluzka, skórzana, camelowa spódnica i kopertówka z wężową skórką w roli głównej. Do tego klasyczne szpilki.
Pięknie, subtelnie i modnie.
Okej, wiem co powiecie. Ten odcień lila Katarzyna Niezgoda mogła sobie darować. Ja jednak patrzę na całość i widzę dobrze ubraną, bardzo zadbaną panią, której nie przeszkadzają nadprogramowe dla wielu z nas, kilogramy, w tym, czy dobrze się czuć we własnym ciele. Dół wypada znakomicie. Widać pani Katarzyna z powodzeniem może pozwolić sobie na fason ołówkowy, co niechybnie czyni. Podoba mi się cekinowa spódnica, zgrabne łydki i torebka. Dodam, że nie byle jaka, ale sam Hermes :)

A jakie są Wasze odczucia?

Jak one się ubrały?

Inspirację ze znanych i lubianych można czerpać na każdym kroku. Pod warunkiem, oczywiście, że jest to pozytywna inspiracja. Nie gotowałabym dobrze, lecz prosto, gdyby nie szkoła Nigelli Lawson, która przekonuje, że przyrządzenie ciepłego posiłku dla rodziny nie musi oznaczać wyrzeczenia jakim jest wielogodzinne stanie w kuchni. Dalej – nie pracowałabym nad sobą tak intensywnie (choć naprawdę nie jestem desperatką zaczynającą trening o piątej rano dzień w dzień), gdyby nie przykład płynący z popularnych mam, wyglądających niekiedy lepiej „po dzieciach” niż przed nimi. Jednak najbogatszą inspirację stanowią obserwacje modowe. Poddaję krytyce nieudane stylizacje, nie dlatego, że czerpię satysfakcję z czyjegoś nie do końca przemyślanego wyboru. Krytykuję, by wynieść naukę, przede wszystkim dla siebie.
Ostatnia omawiana na portalach plotkarskich impreza miała miejsce kilka dni temu i był to pokaz duetu Paprocki i Brzozowski. Muszę przyznać, że bardzo zaskoczyła mnie dominacja czerni i stonowanych stylizacji. Po sezonie letnim pełnym niecodziennych kolorystycznych łączeń oraz rozbuchanej fantazji w budowaniu barwnych kreacji, to pewne novum. Widać wyraźnie, że proste jest piękne, a minimalizm zawsze popłaca. Potwierdzeniem tej tezy są wybory modowe poniższych celebrytek…

fot. kozaczek, lula

Wszystkie panie z powyższego zdjęcia postawiły na czerń z wyjątkiem gołębioniebieskiej Mariety Żukowskiej. Największe moje uznanie zawsze zdobywa Małgosia Socha, no bo powiedzcie same – czy kiedykolwiek wypada źle? Tym razem też wyglądała olśniewająco, stawiając na rzeczy od gospodarzy imprezy, luźny top z koronkową górą wygląda doskonale ze skórzanymi spodniami i lekko oversize’ową marynarką. Bardzo podoba mi się szarobłękitne wydanie Mariety, jej botki i envelope-clutch czyli kopertowa kopertówka ;)
Dobrym posunięciem jest też mała czarna skórzana w połączeniu ze lśniącą narzutką (Anna Wedndzikowska) oraz klasyka i minimalizm w dwóch dopasowanych do sylwetek wydaniach (Ada Szulc i Aleksandra Nieśpielak).

Szczególnym „ochem i achem” była dla mnie jednak stylizacja Joanny Horodyńskiej. Joanna, tak myślę, nie grzeszy specjalnie wdziękiem osobistym i nie należy do osób szczególnie lubianych, głównie ze względu na bezlitosne krytykowanie modowych (albo raczej antymodowych) wyborów i niekiedy wręcz pastwienie się nad źle ubranymi celebrytami, jednak jednego nie można jej odmówić – zna się na rzeczy i udowadnia to na każdym kroku. Miewa wybory kontrowersyjne oraz stylizacje nie przypadające do gustu od pierwszego wejrzenia, jednak zawsze, po głębszej analizie jej looku stwierdzam, że to był jednak strzał w dziesiątkę. I tym razem było podobnie, z tym, że zachwyt przyszedł przed refleksją. Sukienka marki Carven została zwieńczona ultramodnym, grzecznym kołnierzykiem, a ponieważ kreacja jest bardzo oryginalna i przykuwająca uwagę, Joanna zrezygnowała z innych akcentów wybierając dość neutralne dodatki. Naprawdę – czapki z głów!
Niestety nie obyło się też bez modowych wpadek.
Możecie nie zgodzić się z moją oceną, ale panie ze zdjęcia poniżej nie wypadły tak dobrze, jak umożliwiły im to indywidualne warunki. Panie Grycan należą do dam puszystych i nie ma w tym nic zdrożnego. Kobiety o nieco krąglejszych kształtach bywają niesamowicie apetyczne, pod warunkiem, że wiedzą co ukryć a co uwydatnić. Spójrzcie na styl Magdy Gessler – jej wybory są doskonałe i uważam, że każda większa dama powinna udać się do słynnej restauratorki na korepetycje ze stylizacji. O ile pani z lewej dostałaby u mnie mocną trójkę za luźniejszą górę, szykowną kopertówkę i nienajgorszy makijaż, o tyle wybór jej towarzyszki woła o pomstę do nieba – nie te buty, nie ten fason sukienki (bandażowe sukienki to wyzwanie dla figury!) i wreszcie – nie ten makijaż. Całość ciężka i niestety nieco tandetna.


Nie podbiła mojego serca również Asia Koroniewska – kobieta piękna, zgrabna, o nienagannym guście. Niby nie ma tu jakiegoś dramatycznego przewinienia, ale mamy październik, może by tak odłożyć sandałki do pudła z obuwiem letnim? Zwróćcie uwagę, że wszystkie panie pochwalone przeze mnie na początku nosiły zabudowane czółenka, lub wręcz botki. Dla mnie buty Joanny i ogólny nieco „lipcowy look” to lekki zgrzyt. Anna Samusionek wybrała kreację marki Paule Ka (z warszawskiego butiku Le Chic Poland) i powiem Wam, że znów mam wrażenie, jakoby coś tu nie do końca zostało przemyślane. Może nogi powinny być naturalne, a nie czarne, bo dół wypada zbyt ciężko. Choć, jakby porównać rzecz z innymi pomysłami pani Anny – właściwie można by uznać stylizację za udaną ;) .
Agnieszka, pardon, Maja Frykowska tym razem przedobrzyła. Sukienka sama w sobie jest fajna. To ten rodzaj kiczu, który w dobrze przemyślanym zestawieniu wypada szykownie i delikatną dozą humoru. Ale znów – sandałki. Oraz makijaż. Mocne, ciemnoczerwone usta to piękna rzecz, ale wydaje mi się, że Maja wypada lepiej w delikatniejszych makijażach. Zdecydowanie powinna wyraźniej stawiać na podkreślenie oczu, niekoniecznie zaś ust.

Jestem bardzo ciekawa czy podzielanie moje odczucia i refleksje…?:)

Na ślubnym kobiercu

Ten rok to prawdziwa eksplozja znaczących zaślubin. Przyglądałam się wszystkim tym uroczystościom zza parawanu portalów modowych jak i plotkarskich:) Czas na podsumowanie…

fot: kimono.pl, www.stylefrizz.com, pudelek.pl

fot: kimono.pl, www.stylefrizz.com, pudelek.pl

Czytaj dalej…





Copyright © 2004–2009. All rights reserved.

RSS Feed. This blog is proudly powered by Wordpress and uses Modern Clix, a theme by Rodrigo Galindez.